I tu tkwi tajemnica odwagi gliniarzy (czyt. psów policyjnych). Geny to jedna sprawa, ale druga i równie zasadnicza to… poczucie bezpieczeństwa. Glina w pojedynkę nie wiele zdziała, ale z partnerem to już co innego 😉 Wystarczy drgnienie oka, ruch uchem, bezgłośne warknięcie, a partner już wie, o co chodzi. Zupełnie jak w psim małżeństwie: „ drgnienie oka, ruch uchem, bezgłośne warknięcie” a pies już wie co ma robić, hi hi, szczególnie po tym warknięciu 😉